Przeciwnicy budowy hali na Golęcinie w Poznaniu nie składają broni. Przedstawiciele Rady Osiedla Sołacz zapowiedzieli na sobotę spacer po okolicy, a na przełom września i października debatę z udziałem przyrodników, urbanistów i urzędników.
CZYTAJ WIĘCEJ: Miasto planuje halę sportową, a mieszkańcy wolą wydobyć rzekę spod ziemi
Inicjatywę ogłosili wspólnie z jej współorganizatorami: założycielem stowarzyszenia Poznań Jutra i byłym wiceprezydentem Mariuszem Wiśniewskim oraz prezesem poznańskiego oddziału SARP Wojciechem Krawczukiem.
Na wtorkowej sesji Rady Miasta Poznania odbędzie się głosowanie nad planem miejscowym dla okolicy, w której Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji chciałyby wybudować halę. Dokument uwzględnia miejsce na taki obiekt.
Mariusz Wiśniewski deklaruje, że nie jest przeciwnikiem samej budowy hali, ale jego zdaniem decyzja w tej sprawie wymaga szerszej dyskusji i uwzględnienia stanowiska wszystkich zainteresowanych.
Chodzi o to aby podejmować decyzję nie w oparciu o przypuszczenia czy wyobrażenia, tylko w oparciu o twarde dane. O wszystkie te elementy, na podstawie których można podejmować decyzje, które nie okażą się później na końcu brzemienne w skutkach, żeby później nie utrącić w przyszłości możliwości na przykład odsłonięcia rzeki Bogdanki
- tłumaczy Wiśniewski.
Zapowiadana debata odbędzie się na przełomie września i października, a więc kilka tygodni po planowanym głosowaniu radnych nad planem miejscowym. Zdaniem Wojciecha Krawczuka rada powinna na razie odrzucić projekt uchwały.
Mamy uwagi do tego, co ten plan ma w sobie zapisane. Brak możliwości twardego wskazania przebiegu rzeki jest dla mnie większym uchybieniem niż to, że wrysowano tam jakąś propozycję lokalizacji obiektu
- podkreśla Krawczuk.
CZYTAJ WIĘCEJ: Awantura o halę na Golęcinie. „Klin zieleni można pogodzić ze sportem”
Losy planu zależą od decyzji poznańskich radnych. Samodzielną większość w Radzie Miasta ma Koalicja Obywatelska. O tym, jak jej radni zagłosują, zdecydują podczas klubowego zebrania przed wtorkową sesją.