Spór o inwestycję wybuchł ze szczególną siłą podczas dzisiejszej konfrontacji społeczników z przedstawicielami związków sportowych.
Zastępca przewodniczącego zarządu osiedla Sołacz, Małgorzata Łukaszewska starła się z prezesem Wielkopolskiego Związku Lekkiej Atletyki, Jackiem Biernackim.
Zaburzony zostanie klin zieleni. Tutaj już tyle obiektów jest, że każdy następny powoduje dewastację funkcji tego terenu
- grzmiała Łukaszewska.
- Panie prezesie, ten klin zieleni ze sportem można pogodzić? - dopytywaliśmy.
Proszę państwa, jezioro, które jest tam za tym torem kolejowym, możliwości treningu, rozbiegań, to jest również rekreacja
- odpowiedał prezes WZLA.
Członkowie grupy „Uwolnić Bogdankę” oraz radni osiedla Sołacz domagają się przeniesienia inwestycji. Ich zdaniem budowa uniemożliwi odkrycie skanalizowanej w tym miejscu rzeki, doprowadzi do dewastacji klina zieleni i likwidacji 223 drzew. Przedstawiciele Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji uspokajają, że inwestycja nie wyklucza odsłonięcia cieku, a wycinka będzie mniejsza.
Będą podejmowane takie działania, aby ta liczba drzew była zdecydowanie niższa
- zapewnia rzecznik POSiR Filip Borowiak.
Starania o budowę hali trwają od 2018 roku. W marcu Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiły przetarg na zaktualizowanie projektu. Obiekt ma kosztować co najmniej 100 milionów złotych.