Nikt inny nie złożył im życzeń. Siostry pamiętały o ubogich
Nasz reporter na miejscu potwierdził, że śniętych ryb jest bardzo dużo, kilkadziesiąt małych osobników i pojedyncze większe sięgające nawet 25-40 cm długości. Wszystkie są zgromadzone przy brzegu, gdzie nie ma lodu.
Dalej jezioro jest jeszcze oblodzone. Nie wiadomo, jak sytuacja wygląda pod powierzchnią lodu. Na miejscu czuć nieprzyjemny zapach, a to znak, że martwe ryby są w tym miejscu już od dłuższego czasu.
Inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska poinformowali nas, że pierwsze śnięte ryby w tym miejscu zauważono już 10 dni temu. Kontrola przeprowadzona przez inspektorów wykazała, że zjawisko najprawdopodobniej ma związek z warunkami pogodowymi.
Instytucja nie odpowiada jednak za oczyszczanie stawku. Zarządza nim Zakład Lasów Poznańskich. Dyrektor jednostki przekazał, że prace zostaną przeprowadzone, gdy pozwolą na to warunki pogodowe - czyli po ustąpieniu lodu, kiedy możliwe będzie bezpieczne oczyszczenie całego akwenu ze śniętych ryb.