Jak mówi dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu Przemysław Kieliszewski, uwzględnia ona także kłopotliwe sąsiedztwo i odgłosy miasta.
Byliśmy od miesięcy pytani o to, czy na pewno w tej lokalizacji możemy być spokojni, że ani tory kolejowe, ani samolot, ani tramwaje nie będą przeszkadzać widzom w oglądaniu spektakli. I dzisiaj mogę naprawdę z całą odpowiedzialnością uspokoić Poznaniaków, że tak będzie, że wszystkie badania, które zostały zrobione, ponownie wykonane spowodowały, że będziemy kładli maty izolujące od drgań, że mamy odpowiednią ilość decybeli
- zapewnia Kieliszewski.
Najważniejszym miejscem Teatru będzie scena główna z widownią na 1200 osób. Nowa siedziba będzie jednak dostępna także poza samymi spektaklami.
Wokół budynku planowane są mikrohuby kultury, a wewnątrz m.in. strefy ogólnodostępne, restauracja oraz wielopoziomowe foyer z dużymi przeszkleniami otwierającymi wnętrze na miasto.
Podziemia Teatru mają być także zaadaptowane do pełnienia funkcji Miejsca Doraźnego Schronienia (MDS) dla około 300 osób. W przyszłym roku budowla ma osiągnąć stan surowy otwarty.