"Lepiej w ogóle jej nie budujmy". Były wiceprezydent o hali planowanej przez prezydenta
Nadinspektor Tomasz Olczyk udał się do Śremu. Według nieoficjalnych doniesień będzie próbował zażegnać konflikt personalny, który doprowadził do zbiorowych zwolnień lekarskich w tamtejszej komendzie powiatowej.
Jej oficer prasowy, młodszy aspirant Dawid Kostrzewa, w rozmowie z Radiem Poznań potwierdza jedynie, że absencja chorobowa jest zwiększona.
Sprawa dotyczy wydziału kryminalnego oraz wydziału ruchu drogowego, a także część innych komórek organizacyjnych. O sprawie poinformowany został komendant wojewódzki policji w Poznaniu, który dziś spotka się z policjantami. Zaznaczam, że zapewniona została ciągłość służby w celu realizacji naszych ustawowych działań. Jak wspomniałem, pan generał spotka się dziś z policjantami aby omówić zaistniałą sytuację i na podstawie przebiegu tego spotkania będzie możliwe jaśniejsze poznanie powodów takiej sytuacji
– mówi młodszy aspirant Dawid Kostrzewa.
Sygnały o niezdrowej atmosferze w śremskiej komendzie napływały już dwa lata temu. Były anonimy mówiące o możliwym mobbingu, molestowaniu, fałszowaniu statystyk, naciskach przełożonych. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, kontrolę prowadziła też komenda wojewódzka. W ankietach funkcjonariusze informowali o zastraszaniu i złym traktowaniu.
W połowie 2024 roku komendantem powiatowym została podinspektor Monika Szymczak, ale to nie zamknęło sprawy. Do komendy wojewódzkiej zaczęły trafiać kolejne anonimy – tym razem na nowe kierownictwo. Część funkcjonariuszy nie zaakceptowała zmian.