Do siódmej rano były już na swoich wybiegach w Słoniarni. Dzięki współpracy z trojgiem opiekunów słoni z Duisburga już następnego dnia eksplorowały tak zwaną biegalnię – czyli największą przestrzeń pod dachem. Kolejny dzień, piątek, poświęciły na poznawanie wschodniego wybiegu – największego z dostępnych i pierwsze interakcje z Kizi i Niniem. Na razie jest to kontakt przez barierę, umożliwiający, w razie jakichś nagłych negatywnych emocji, bezkonfliktowe rozejście się zwierząt.
W sobotę, jak informuje Remigiusz Koziński z Nowego ZOO, odwiedzający Ogród mogli już obserwować trzy nowe mieszkanki Słoniarni, które dość intensywnie korzystały z elementów urozmaicających wybieg. Jeśli w niedzielę pogoda będzie sprzyjać, nowo przybyłe słonie także można będzie zobaczyć.
Proces adaptacji słonic przebiega spokojnie i zgodnie z planem, niemniej przed opiekunami – zarówno z Poznania, jak i z Duisburga jeszcze sporo wyzwań i dużo pracy - dodają pracownicy ZOO.