Alerty na telefonach i zestrzelone drony. Dziennikarz Radia Poznań w Dubaju: "Sytuacja przypomina lockdown"
Przez prawie 9 godzin ogień gasiło 80 strażaków z czterech powiatów. Ze względu na silne zadymienie wojewoda wielkopolska zarządziła wysłanie do mieszkańców alertu RCB.
Z 1600 metrów kwadratowych hali produkcyjnej pozostały tylko zgliszcza poskręcanej blachy.
To była hala z granulatem do produkcji opakowań plastikowych, właściciel na miejscu wstępnie oceniał straty na 10-15 mln zł. Udało się uratować pozostałą część zakładu, bo obok stała druga hala wypełniona po brzegi łatwopalnym towarem
- przekazał oficer prasowy wągrowieckiej straży pożarnej.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi policja. Przyczyny pożaru ma określić powołany biegły.