Zamknięcie sali było pierwszym aktem dramatu związanego z osuwiskiem, które doprowadziło w ciągu kilku lat do zamknięcia całej nowej części szkoły im. Janusza Kusocińskiego.
Po sali pękać zaczął łącznik, a prawie półtora roku temu szczeliny w budynku dydaktycznym zrobiły się tak duże, że nadzór budowlany w trybie natychmiastowym wyłączył z użytkowania całość kompleksu. Rozpoczęły się błyskawiczne działania zmierzające do ustabilizowania wzgórza górującego nad okolicą, a które straciło stabilność w wyniku wysadzenia dawnych budynków 30 lat temu.
Gmina otrzymała wielomilionową pomoc z funduszy klęskowych i tego lata prace przyspieszyły. Wczoraj wykonawcy formalnie przekazano plac budowy, a ten przygotowuje już teren i montuje ogrodzenia. W najbliższych dniach rozebrany zostanie łącznik hali, a następnie sam obiekt. Kolejny etap to remont uszkodzonego budynku szkoły podstawowej.
Jest szansa, że za kilka miesięcy dzieci wrócą do tej części szkoły z zajmowanego obecnie, starego budynku biblioteki. Zagrażające szkole wzgórze zostało zabezpieczone 300 gwoździami gruntowymi, a obciążające je drzewa wycięto.