Spór o „lex szarlatan”. Burmistrz nie przeprosi posłanki PiS
W tym roku polskie uczelnie chwaliły się rekordowym, jak na ostatnie lata, zainteresowaniem kandydatów na studia. Ten i przyszły rok to bowiem tzw. podwójne roczniki, łączące osoby, które z powodu reformy szły do szkoły jako sześcio- lub siedmiolatki.
Rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza oraz przewodnicząca Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich powiedziała w Studiu PAP, że z tego powodu uczelnie na chwilę odsunęły od siebie problem, jakim jest niż demograficzny.
Ale musimy mieć świadomość, że to jest tylko na chwilę; że ta dobra rekrutacja to jest taki, powiedziałabym, kwiat przed zwiędnięciem. On pięknie rozkwitł, ale za chwilę niestety zwiędnie, tak to bywa w przyrodzie – i będziemy się mierzyli ze stałym niżem demograficznym
– powiedziała prof. Kaniewska.
Dodała, że uczelnie są przygotowane na te dwa rekordowe roczniki, ponieważ wciąż jeszcze żyją w trybie dobrej konkurencyjności.
Natomiast zadanie, jakie stoi przed szkolnictwem wyższym, to określić się, jak się zachowywać wobec tego zmniejszającego się stopniowo naboru w związku z niżem demograficznym; ale nie tylko – bo także w związku ze zmianami na rynku pracy i globalną zmianą, która następuje w świecie
– dodała rektorka.
Prof. Kaniewska wskazała też na konieczność dostosowania procesu dydaktycznego do postępujących zmian w związku z rewolucją cyfrową.
Bardzo ważne jest to, żeby nauczyć młodych ludzi krytycznego myślenia, rozumienia świata, interpretacji – tak, żeby byli w stanie poradzić sobie ze zjawiskiem dezinformacji, fake newsów. Żeby umieli odróżniać to, co jest przekazywane rozmaitymi drogami i jest cenne, od tego, co jest na przykład manipulacją albo próbą łatwego, populistycznego pozyskania młodych ludzi do tego, a nie innego sposobu myślenia. Po prostu musimy ich uczyć, jak się nie dać oszukać w tym świecie pełnym prawdziwej i fałszywej wiedzy
– podkreśliła.
Dodała, że w programach kierunków studiów jest na to przestrzeń, ale że wymaga to również nowego podejścia od samej kadry akademickiej i dydaktyków.
Wśród wyzwań systemu szkolnictwa wyższego rektorka wymieniła również cyberbezpieczeństwo. W jej ocenie uczelnie potrzebują szczególnego zabezpieczenia, ponieważ są ważną gałęzią polskiej gospodarki z uwagi na kształcenie kadr.
Mniej zagranicznych kandydatów
Prof. Kaniewska nawiązała również do sytuacji prawnej cudzoziemców, którzy chcieliby studiować w Polsce. Z powodu zmian przepisów, jakie weszły w życie w ubiegłym roku wraz z tzw. specustawą wizową, polskie uczelnie odnotowały widoczny spadek zagranicznych kandydatów na studia w Polsce.
Jak podkreśliła, rozumie przesłanki, które doprowadziły do przyjęcia tej specustawy, jednak uważa, że w trakcie negocjacji jej kształtu głos środowiska uczelnianego nie został do końca wysłuchany.
Moim zdaniem potrzebujemy kilku lat na odrobienie tych strat, intensywnych wysiłków z tym związanych, byśmy odróżnili nareszcie uczciwie pracujące uczelnie od tych, które wykorzystywały status studentów do innych celów
– powiedziała.
PAP zapytała też, co prof. Kaniewska zmieniałaby w polskich uczelniach, gdyby nie miała żadnych ograniczeń finansowych ani systemowych. Wymieniła tu podwyższenie zarobków kadry akademickiej oraz administracyjnej, doposażenie laboratoriów, stały system utrzymywania infrastruktury badawczej w dobrej kondycji, remonty i budowy akademików, a także wsparcie młodych ludzi, aby nie chcieli wyjeżdżać z kraju.