Rusznikarz oskarżony o poczwórne usiłowanie zabójstwa. "Tylko się broniłem"
Rzecznik firmy Good Taste Production, Szymon Liedtke, zapewnia, że organizator wdraża już plan przywrócenia terenu do pierwotnego stanu, a efekty będzie widać za kilka tygodni.
Trawniki zostały poddane wertykulacji, wysialiśmy nową trawę i nawieziliśmy teren. Naprawiliśmy ścieżki mineralne, uzupełniliśmy rabaty bylinowe i wysialiśmy rabaty kwiatowe. Rekultywacja stanowi proces, a termin odbiorów mamy do15 października.
- zaznacza.
W częściowym protokole odbioru terenu czytamy też, że organizator festiwalu zajął na Cytadeli większy obszar, niż przewidywała umowa. Firma Good Taste Production musiała dopłacić 31 tys. złotych. Szymon Liedtke przekonuje, że przekroczenie było niewielkie.
Takie działania podyktowane są kwestiami bezpieczeństwa i chęcią zmniejszenia ingerencji w środowisko. To buduje to, że czasowo i punktowo korygowane są na przykład ustawienia ogrodzenia. Każdorazowo taka aktywność była redukowana do minimum i możliwie szybko przywracana
Z dokumentów, do których dotarło Radio Poznań, wynika, że już rok temu – po pierwszej odsłonie festiwalu – ZZM wnioskował o przeniesienie imprezy na obrzeża miasta.
Z kolei Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w opinii wydanej pod koniec lipca zaleciła m.in. wykonanie oceny wpływu imprezy na ptaki oraz przeprowadzenie kontroli terenu przed festiwalem, bezpośrednio po nim i kilka dni później. Firma Good Taste Production, tłumaczy, że pismo z RDOŚ-u wpłynęło niecałe dwa tygodnie przed imprezą, przez co nie udało się przeprowadzić wszystkich zalecanych działań.
Za dzierżawę terenu organizator zapłacił ponad milion złotych. Wpłacił także 214 tys. złotych kaucji, która została zatrzymana do czasu pełnego wywiązania się ze zobowiązań.