Dyrektor inwestycyjny PTBS Agnieszka Buczyńska-Piguła powołuje się na analizy przeprowadzone na innych osiedlach towarzystwa, które - jak zaznacza - zostały oparte na badaniach realnego obłożenia oraz rzeczywistego zapotrzebowania mieszkańców.
Wyszło nam, że to realne zapotrzebowanie wynosi poniżej jednego samochodu na mieszkanie. Zważywszy również na lokalne warunki gruntowo-wodne na terenie Naramowic, postanowiliśmy wystąpić z prośbą o zmianę tego miejscowego planu w aspekcie wspomnianego normatywu
- mówi Agnieszka Buczyńska-Piguła.
Na nowym osiedlu na Naramowicach miejska spółka chce wybudować nawet dwa tysiące mieszkań. Analizy dotyczące miejsc parkingowych były prowadzone również przy już wybudowanych sąsiednich blokach deweloperskich.
O ewentualnych zmianach w planie zagospodarowania przestrzennego muszą teraz zdecydować radni. Prawdopodobnie pod koniec września będą głosować nad przystąpieniem do tych prac.
Poznańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego chce też, aby na nowych blokach na Naramowicach można było zaprojektować płaskie dachy, a nie skośne, jak nakazuje obecny plan.
"Powstała koncepcja dachów zielonych, a żeby były one efektywne, muszą być jak najbardziej płaskie" - mówi Agnieszka Buczyńska-Piguła, która zaznacza, że chodzi o zagospodarowanie wód opadowych. Jej zdaniem na płaskich dachach lepiej będą działać także panele fotowoltaiczne.