Prezes PGZ Adam Leszkiewicz przekazał dziś w rozmowie z reporterem Radia Poznań, że w pracach nad nowym pojazdem będą wykorzystane prototypy polskich instytutów technicznych.
- Odbyły się też spotkania z przedstawicielami ministerstwa obrony narodowej i wojska - dodał.
Zaprezentowaliśmy na poligonie w Zielonce te pojazdy, które dzisiaj już są, takie jak Kuna, Bluszcz czy Ibis, więc jest od czego zacząć. Dyskutujemy, jak to zrobić, żeby komercjalizować te wyniki badań, które już zostały zrobione
- mówił Leszkiewicz.
Za produkcję nowego polskiego drona lądowego mają odpowiadać Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu. Prezes zakładów Elżbieta Wawrzynkiewicz liczy na podpisanie wieloletniej umowy partnerstwa naukowo-biznesowego.
I mam nadzieję, że będziemy mogli zaprezentować szefowi Sztabu Generalnego i w ogóle wojsku, zarówno 1,7 tony jak i 10 ton, pokazując, jakie widzimy możliwości wypełnienia luki operacyjnej czy potrzeby operacyjnej dla wojska
- przekazała Wawrzynkiewicz.
PGZ współpracuje przy projekcie z Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej, Wojskowym Instytutem Techniki Uzbrojenia oraz Siecią Badawczą Łukasiewicz. Prezes grupy podkreślił, że wojsko jest zainteresowane takim dronem, a prace wspiera Ministerstwo Obrony Narodowej.