Na zielonym zapleczu MOK-u ustawiono stoły z farbami i pędzlami, a kurze jajka szybko pokryły się kolorami i różnymi wzorami. Powstawały pisanki jednolicie złote, kolorowe, we wzory i figurki.
Jak mówiła instruktor MOK-u, Kamilla Kozłowska, zawsze warto zrobić ozdobę samodzielnie.
Ona ma zawsze większą wartość niż kupna. Choć może nie jest doskonała, to ma zupełnie inną wartość, bo jest wyjątkowa, oryginalna i najważniejsza
– mówi Kozłowska.
Pomalowane własnoręcznie pisanki każdy mógł wziąć ze sobą do domu – za darmo.