Były też wielkanocne życzenia, uśmiechy i polewanie się wodą z wiader. Co powiedziały nam konińskie morsy?
- Zawsze w lany poniedziałek morsujemy i polewamy się wodą, tradycyjnie.
- Są święta, ale my jesteśmy taką rodziną zgraną, że nie wyobrażamy sobie, żeby w święta się nie spotkać.
- Założyłam przepaskę zajączka, żeby było tematycznie do wczorajszej imprezy.
- Morsowanie powoduje, że nie choruję. Trzeba wejść i zobaczyć. To jest zimna woda i dziś jest wiatr.
- Ma być zimno.
- Nam nie jest zimno, bo my jesteśmy bardzo gorące kobiety
- usłyszeliśmy.
A w najbliższą niedzielę konińskie morsy zapowiedziały zakończenie sezonu 2025/2026.