W kwietniu tego roku poznańskie lotnisko miało niespełna 300 tysięcy pasażerów.
Zdaniem Marcina Wesołka, wpływ na ten wynik ma przede wszystkim sytuacja geopolityczna.
Wojna w Iranie z jednej strony spowodowała wzrost cen paliwa lotniczego, a z drugiej strony uniemożliwia operowanie na niektórych kierunkach, zwłaszcza w rejon Zatoki Perskiej
– mówi rzecznik.
Po wybuchu wojny linie lotnicze odwołały loty z Poznania do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Omanu ale także do Jordanii.
Rzecznik lotniska Ławica Marcin Wesołek wymienia jednak także inne powody: niedawne usunięcie połączenia Lufthansy do Monachium czy opóźnienie rozpoczęcia lotów czarterowych między innymi na Cypr.
To wszystko składa się na to, że ten wynik w kwietniu 2026 roku był o prawie siedem procent niższy niż w kwietniu roku 2025
– dodaje Marcin Wesołek.
Najpopularniejszymi kierunkami wśród tanich linii były loty do Londynu, ale także do Bergamo we Włoszech. Wśród połączeń czarterowych królowały rejsy do Turcji i Egiptu (Antalya, Marsa Alam, Hurghada).