Warunki były niesprzyjające, padał rzęsisty deszcz, wysiadująca samica szczelnie okrywała jajo i na ukazanie maluszka trzeba było długo czekać.
Bocianiątko przetrwało trudny czas i dziś rano mogliśmy podziwiać je aktywne i silne
– napisali administratorzy profilu "Bociany z Przygodzic".
Kamera monitoruje bocianie gniazdo w dzień i w nocy, ale doszło do jej uszkodzenia. Obraz jest zamglony i brakuje podczerwieni nocą. Awaria będzie możliwa do usunięcia dopiero po zakończeniu sezonu lęgowego.
W gnieździe na wyklucie czeka jeszcze czwórka maluchów.