Lech po raz pierwszy w tym sezonie zajmuje pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy.
Do przerwy Kolejorz prowadził 3:0 po szybkich trafieniach Leo Bengtssona (w 33. i 36. minucie) i Ali Giolizadeha (w 38. minucie). W drugiej odsłonie lechici spisywali się słabiej, czego efektem była bramka dla gości (Gabriel Isik w 65. minucie). Później gola Macieja Ambrosiewicza na 3:2 nie uznał sędzia, ale w końcówce zwycięstwo gospodarzy przypieczętował Taofeek Ismaheel.
Od 79. minuty Bruk-Bet grał w osłabieniu, po drugiej żółtej kartce dla Krzysztofa Kubicy.
"Zagraliśmy niesamowicie, zwłasza w pierwszej połowie" – mówi skrzydłowy Lecha, Leo Bengtsson.
Strzeliliśmy trzy świetne gole i tak, jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa przed przerwą na reprezentację. Mieliśmy wiele szans, może nawet zanim strzeliliśmy gola na 1:0. Mieliśmy wiele okazji, a potem, kiedy już strzeliliśmy, zdobyliśmy kolejne gole. Musimy być z tego zadowoleni.
Zwycięstwo w meczu 26. kolejki oznacza, że Lech zdobył w tym sezonie 44 punkty i ma w tabeli 3 punkty przewagi nad Zagłębiem Lubin i Jagiellonią Białystok.
Posłuchaj, jak padały gole przy Bułgarskiej:
Imponującą wygraną Kolejorza obserwowało z trybun 36 239 widzów. Tak wysoka frekwencja to efekt tradycyjnej już akcji poznańskiego klubu „Kibicuj z klasą”, która odbywa się raz w trakcie rundy. Zorganizowane grupy z opiekunem mogły wejść na stadion za darmo, a takich kibiców, nie tylko z Wielkopolski, pojawiło się kilkanaście tysięcy.
W rozgrywkach ekstraklasy nastąpi teraz przerwa związana z meczami reprezentacji. Po niej Lech zmierzy się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok.