Do Urzędu Miasta i Gminy w Kłodawie wpłynęła petycja, w której mieszkańcy regionu wyrażają sprzeciw wobec przedsięwzięcia. Zebrano ponad 930 podpisów. Ich zdaniem, powstanie składowiska odpadów może utrudnić albo wykluczyć dalsze wydobycie czy rozwój trasy turystycznej.
- Niebezpieczne odpady mają być składowane. Nie wiem, może źle myślę, ale ja się boję. Będziemy mieszkać na bombie z niebezpiecznymi substancjami.
- Kopalnia musi być, bo sól non stop jest potrzeba, a te odpady, to raczej żeby ich nie było.
- Nie dać, żeby tu przy kopalni były jakieś odpady, przecież to trucizna jest.
- mówili zaniepokojeni Kłodawianie.
Mieszkańcy podczas spotkania powiedzieli, że chcieliby referendum w sprawie przedsięwzięcia. "Zapytajmy ludzi, czy są za czy są przeciw" - mówi burmistrz Kłodawy Piotr Michalak.
Gdyby to było pełnoprawne referendum z komisjami, z taką nazwijmy to uczciwością, przejrzystością, z wszystkimi przymiotami dla referendum potrzebnymi, to byłoby chyba wiążące.
- mówi burmistrz.
Podczas spotkania przedstawiciele kopalni soli zwrócili uwagę na dezinformację i hejt, jaki wylał się na zakład. Przypomniano, że władze spółki planowały utworzyć podziemne składowisko, ponieważ z jednej strony chciały pozyskać nowe źródła przychodów, a z drugiej – zabezpieczyć pustą przestrzeń pod ziemią. Według informacji przekazanych przez władze zakładu jej wypełnienie jest konieczne, by w przyszłości przedłużyć obowiązującą koncesję na wydobycie. "Obecna koncesja na wydobycie jest do 2052 roku" - mówi prezes kopalni Andrzej Sadowski.
Jeżeli w tym czasie, kopalnia nie rozpocznie procesu pomniejszania przestrzeni na dole wybranej, szanse na uzyskanie koncesji za dwadzieścia kilka lat są niewielkie, dlatego chcemy dopełnić wszelkiej staranności. Na dzisiaj, przy obecnym prawie, przy obecnych uwarunkowaniach koncesji jest to koniec kopalni, ale nie koniec problemu.
- tłumaczył prezes kopalni.
Przypomnijmy, że władze kopalni, w odpowiedzi na obawy opinii publicznej związane z inwestycją, zawiesiły plany utworzenia podziemnego składowiska odpadów, w tym niebezpiecznych. Zwróciły się do dwóch ośrodków naukowych, by wydały niezależne opinie o ewentualnym przedsięwzięciu. Wyników możemy spodziewać się za około pół roku. Mają być one opublikowane, a potem ma zapaść decyzja o przyszłości projektu. Władze kopalni nie są przeciwne organizacji referendum.
CZYTAJ: Kopalnia soli w Kłodawie czeka na opinię naukowców. Chodzi o składowanie odpadów