Wicewojewoda wielkopolski Jarosław Maciejewski i dowódca garnizonu Poznań generał brygady pilot Norbert Chojnacki wskazywali na ciągle trwającą wojnę na Ukrainie i coraz lepsze przygotowanie i uzbrojenie polskiej armii.
Cieszę się, że są wśród nas żołnierze Stanów Zjednoczonych, bo to również gwarancja naszego bezpieczeństwa
- mówił wicewojewoda.
Dla Polaków jest to dzień szczególny. Wspominamy bohaterstwo i ofiarę tych, którzy walczyli o naszą wolność
- dodał dowódca garnizonu Poznań.
Delegacje przed pomnikiem złożyły kwiaty.
Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Zwycięstwa. To święto państwowe, które upamiętnia zakończenie drugiej wojny światowej w Europie i kapitulację III Rzeszy w 1945 roku.
Apelem poległych, salwą honorową kompanii Wojska Polskiego i wiązankami kwiatów – tak Piła obchodziła Narodowy Dzień Zwycięstwa. Uroczystość odbyła się przy pomniku Tysiąclecia Powstania Państwa Polskiego na pl. Zwycięstwa, którego nazwa nawiązuje do wydarzeń z roku 1945.
Oddając hołd dziesiątkom milionów ofiar II wojny światowej oraz wysiłkowi polskich żołnierzy walczących na różnych frontach tej wojny, prezydent Piły Beata Dudzińska przypomniała, że „dla Piły historia tamtych dni jest szczególnie złożona i bolesna”.
Wiemy o budzących grozę czynach, jakich dopuszczali się wobec cywilnych mieszkańców miasta zdobywcy Piły z Armii Czerwonej, szczególnie wobec kobiet, które ani przez chwilę nie mogły czuć się bezpiecznie. Wiemy o niszczeniu tak zrujnowanego miasta i rabowaniu, wywożeniu w głąb ZSRR ocalałego mienia
- mówiła Dudzińska.
Piła była jednym z najbardziej zniszczonych wielkopolskich miast. W śródmieściu zburzonych zostało ponad 80% budynków. Było to wynikiem walk z Niemcami oraz późniejszych działań żołnierzy sowieckich już po zdobyciu Piły.
Niech ten dzień będzie okazją do dumy z tego, jak Piła podniosła się z ruin oraz wdzięczności za każdy rok życia w pokoju, dlatego pamiętając o przeszłości, dbajmy o bezpieczną przyszłość Polski i Piły, naszej małej ojczyzny
– mówiła w swoim przemówieniu prezydent Piły.
Władze miasta złożyły kwiaty pod tablicą pamiątkową na elewacji kaliskiego ratusza.
Uroczystość była skromna. Wzięła w niej udział posłanka Barbara Oliwiecka, przedstawiciele związków i organizacji kombatanckich, delegacja młodzieży. Jak mówił prezydent Kalisza Krystian Kinastowski - "pamięć to nasza wspólna odpowiedzialność przed tymi ludźmi, którzy oddali życie za wolność naszego kraju"
My tu wszyscy żyjemy swoim tempem, natomiast myślę, że takie momenty są bardzo ważne. Bardzo się cieszę, że jest młodzież i przypominamy, pamiętamy, ale żyjemy dalej
- mówił Kinastowski.
W południe z wieży ratusza zamiast tradycyjnego hejnału zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego.
II wojna światowa zakończyła się podpisaniem aktu bezwarunkowej kapitulacji Niemiec 8 maja 1945 r. W wyniku ustaleń poczdamskich Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Niepodległość odzyskała w 1989 r.