Przyczyną wypadku był błąd operatora maszyny, który podczas włączania się do ruchu nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu.
Jak ustalili policjanci, 45-letni operator ładowarki Manitou transportował betonową płytę zawieszoną na łańcuchach. W chwili wjazdu na drogę główną doszło do zderzenia z prawidłowo jadącym samochodem.
Ciężka płyta uderzyła w auto, rozhuśtała się i ponownie uszkodziła pojazd, wybijając tylną szybę.
Funkcjonariusze podkreślają, że sytuacja mogła zakończyć się tragedią — gdyby ładunek znajdował się wyżej, mógłby zmiażdżyć dach pojazdu.
Operator został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych.
Naprawa szkód będzie pokryta z policy OC sprawcy.