Poza świetną gawędą, z której profesor słynie, mamy też tu spojrzenie na Poznań, pewne wydarzenia widziane z perspektywy historyka i człowieka zaangażowanego w różne działania. W ciekawy sposób Waldemar Łazuga opisuje chociażby spotkanie z Jackiem Jaśkowiakiem, kiedy ów był dopiero kandydatem na prezydenta Poznania. Ale też wspomina o Ryszardzie Grobelnym, który złożył mu swego czasu niezwykłą dedykację: "Z prośbą o lepsze zrozumienie mojej osoby". Zresztą o byłym prezydencie mówi raczej pozytywnie: "W Poznaniu nikt nie rządził od niego dłużej"...
Nie jest tajemnicą, że profesor Łazuga szczególną estymą darzy dynastię Habsburgów, Franciszka Józefa i Austro-Węgry. I to łączy go z Robertem Małkowiczem, którego także opisuje w jednym z rozdziałów. Makłowicz promuje książki profesora, "mocząc nogi w Adriatyku".
Waldemar Łazuga przywołuje także znakomitych poznaniaków, jak chociażby profesora Jacka Łuczaka, którego wielką zasługą było niezwykłe zupełnie miejsce - Hospicjum Palium. Ale mamy i wspomnienie Ryszarda Daneckiego, dziennikarza i poety urodzonego w Poznaniu, człowieka, który był niezwykle barwną postacią, tworząc z wieloma innymi niezwykły koloryt poznańskiej kultury. Wielu tych ludzi już niestety nie ma.
W swojej książce profesor Łazuga wspomina też polityków, których spotykał przy różnych okazjach w dobie transformacji ustrojowej, jak chociażby późniejszych premierów - Jana Krzysztofa Bieleckiego czy Donalda Tuska. W każdym rozdziale, poświęconym osobnej postaci, znajdziemy coś, czego o tych ludziach nie wiedzieliśmy. I najczęściej są to opowieści ciekawe, a niekiedy zaskakujące.
Książkę zaprezentowała Grupa Wydawnicza FNCE, a autora usłyszycie w niedzielnym programie Radia Poznań, w naszym cyklu "Dynastie" (po 14:00), w którym profesor opowiada o europejskich rodach panujących. I powoli zbliża się do wspomnianych wcześniej Habsburgów.