– Zmieniło się wszystko. To właściwie nowy stadion – mówi burmistrz Chodzieży, Jacek Gursz.
Jak wyjaśnia, jednym z problemów podczas prac był trudny, torfowy teren oraz pozostałości po dawnym wysypisku odpadów z zakładów chodzieskiej „Porcelany”, na którym znajduje się stadion.
Trzeba było dwukrotnie przeprojektować wszystkie konstrukcje. Okazywało się, że to, co pierwotnie zaplanowano, ze względu na teren musiało zostać wzmocnione. Mamy tu konstrukcje palowe – zarówno trybun, jak i nawet lamp. Pod każdym elementem są specjalne fundamenty. Był też problem z wykonawcą – pierwsza firma zeszła z placu budowy, bo nie dała rady
- dodaje.
Konieczne było wyłonienie drugiego wykonawcy, który doprowadził inwestycję do finału. Początkowo prace miały ograniczyć się do remontu płyty boiska i konserwacji trybuny. Jednak wraz z pozyskiwaniem kolejnych środków zmodernizowano także oświetlenie, system nawodnienia, instalację elektryczną i nagłośnienie.
Pod wrażeniem metamorfozy stadionu był minister sportu i turystyki, Jakub Rutnicki, który zapowiedział, że przyjedzie na oficjalne otwarcie. Ma ono nastąpić 25 kwietnia i będzie połączone z dużym piknikiem dla mieszkańców.
W pierwszym meczu na nowym stadionie grająca w czwartej lidze Polonia Chodzież zmierzy się z trzecioligową Polonią Środa Wielkopolska. Z powodu remontu przez blisko trzy sezony chodzieska drużyna rozgrywała swoje domowe mecze na stadionach w okolicznych miejscowościach.