Tydzień z piosenkami Marka Grechuty, śpiewa i opowiada Artur Gotz!
Z Markiem Grechutą nigdy się nie spotkał, ale z Ewą Demarczyk i owszem. O tym między innymi opowiada w wywiadzie dla Radia Poznań.
Z Markiem Grechutą nigdy się nie spotkał, ale z Ewą Demarczyk i owszem. O tym między innymi opowiada w wywiadzie dla Radia Poznań.
Wejście w Nowy Rok jest zawsze proste i błyskawiczne. Wystarczyło 10 sekund napięcia przy odliczaniu i wskoczyliśmy w 2026. Zanim poznamy nowe, ciekawe premiery płytowe, słów kilka o wydawnictwie, którego nie sposób pominąć, chociaż ma jeszcze w metryczce rok 2025. Chodzi o płytę zatytułowaną „The Very Day”. Autorem tej bardzo ważnej pozycji jest Steve Porcaro.
Tradycyjnie na przełomie roczników przypominamy Państwu, które postaci ze świata muzyki udzieliły nam wywiadów na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy – to jedyny taki tydzień w roku, kiedy mówić do Państwa będzie tyle zagranicznych gwiazd!
Kanadyjczyk Bryan Adams działa na tak wysokich obrotach, jakby dla niego czas się zatrzymał. Pamiętam, że jego debiut płytowy „Cut Like A Knife” zelektryzował w 1983 roku amatorów krwistego rocka. Artysta miał wówczas 24 lata. W muzyce tamtych czasów panowało duże zamieszanie. Jeszcze dawała o sobie znać odbita fala punk rocka. Już na dobre umościł się na scenie nurt new romantic i ostro nacierały zespoły metal rocka. Bryan Adams proponował piosenki rockowe, z przyjemną melodyką, zaaranżowane bez przesadnej natarczywości.
W świątecznym tygodniu zapraszamy na spotkanie z bardzo dobrą świąteczną płytą z ostatniej chwili.
Bartek Szopiński jest pianistą o międzynarodowej renomie. W przypadku takich instrumentalistów używa się bardziej pojemnego określenia „klawiszowiec”. Rzeczywiście klawisze i różne klawiatury, to dla Bartka Szopińskiego żywioł. Gra na różnych instrumentach, na organach Hammonda i wielu innych, gdzie klawiatura jest głównym polem działania. Tego artystę kojarzymy przede wszystkim z zespołem Boogie Boys, a ostatnio także z międzynarodową formacją Blues Against The Machine. Każdy kto bardziej zachłannie słucha muzyki, na dziesiątkach płyt natrafi na obecność Barta Szopińskiego. Nie przypadkiem Bartek przemienił się w Barta, bo tym razem chodzi o sprawę o większej, europejskiej skali.