Nie da się ukryć, że dla przeciętnego kibica w Polsce Kuopio w pierwszej kolejności kojarzy się ze skokami narciarskimi. Na miejscowej skoczni w przeszłości wygrywali Adam Małysz i Kamil Stoch. Stadion piłkarski w Kuopio nie spełnia jednak wymogów UEFA, więc najbliższy rywal lechitów gra w Tampere. Wybudowany niedawno obiekt może pomieścić 8 tysięcy kibiców i wyposażony jest w sztuczną trawę. To akurat żadna niespodzianka - w zimnych krajach nordyckich to niemal standard.
Poznaniacy na sztucznej nawierzchni w ostatnich latach radzili sobie bardzo różnie. Z jednej strony potrafili efektownie wygrywać z Djurgarden w Lidze Konferencji, ale z drugiej w fatalnym stylu przegrywali na Gibraltarze. Trudno na tej podstawie wysuwać jednoznaczne wnioski. Pewne jest jedno - to będzie zupełnie inne granie niż w ostatnich tygodniach.
Zupełnie inna niż w ostatnich tygodniach jest także ekipa Mistrza Finlandii. Po drużynie, która rzutem na taśmę zapewniła sobie awans do wiosennej części rywalizacji (m.in. remisując z Crystal Palace) zostało niewiele. Roszady personalne w kadrze KuPS hulały niczym mroźny wiatr po fińskich miastach. Sztab szkoleniowy Lecha z pewnością będzie miał utrudnione zadanie przy analizie przeciwnika.
Dwie ostatnie wygrane wlały nieco spokoju w serca kibiców Lecha. Bo choć gra dalej nie zachwyca, a skuteczność mocno szwankuje, to jednak Lech wreszcie punktuje w lidze. Bardzo jesteśmy ciekawi z jakim nastawieniem wyjdą Poznaniacy na czwartkowy mecz. Po pierwsze - nie przegrać? Czy jednak: po pierwsze - rozstrzygnąć losy awansu?
Na naszej antenie tradycyjnie zapraszamy na transmisję. Mecz KuPS Kuopio - Lech Poznań w czwartek 19 stycznia od 18:45 czasu polskiego, a naszym wysłannikiem do Tampere będzie Dawid Cytrowski. Do usłyszenia.