Brakuje wody, a inwestor chce wiercić. Bunt mieszkańców i władz pod Krotoszynem
CZYTAJ: Strażacy walczyli z ogniem całą noc. Duży pożar pod Międzychodem
Jest nowy inwestor, który kupił cały zakład. To europejski, rodzinny producent z tej samej branży. Zadeklarował pełne zaangażowanie w odbudowę produkcji w Międzychodzie. I nie jest to odległa perspektywa. Pierwsze partie produktów technologicznych mają powstać w miejscowym zakładzie już w październiku. W czwartym kwartale tego roku Schedpol planuje uruchomienie termoformowania, a w 2027 roku – pełnej produkcji w nowej hali. Do tego czasu część wyrobów będzie powstawać tymczasowo w innych zakładach na terenie Unii Europejskiej.
Pierwsze dostawy produktów Standard Plus mają ruszyć w najbliższych tygodniach. Produkcja styropianowych nośników i obudów w Międzychodzie cały czas trwa. Najważniejsze dla miasta i pracowników jest jednak to, że firma nie zwija działalności. Przeciwnie – odbudowuje ją i chce zachować miejsca pracy. Docelowo Schedpol ma mieć kilka zakładów produkcyjnych, w Polsce i w innym kraju Unii Europejskiej, co ma również zabezpieczyć firmę przed podobnymi przerwami w przyszłości. Po pożarze były obawy o przyszłość przedsiębiorstwa. Dziś Schedpol mówi jasno: produkcja wróci do Międzychodu.
W poniedziałek szefostwo firmy ma rozpocząć z pracownikami rozmowy o powrocie do pracy. W pierwszym etapie na nowo zatrudnienie znajdzie około 80 osób. Przed pożarem firma zatrudniała ponad 200 ludzi.