Policjanci ustalili tożsamość osoby, która towarzyszyła dwóm mężczyznom próbującym na początku lipca wejść do biura najmowanego w budynku UEP. Sprawcy wypytywali pracującą w nim Ukrainkę o poparcie dla Stepana Bandery. Nagranie z zajścia opublikowali w sieci.
Czytaj więcej: Incydent na Uniwersytecie Ekonomicznym. W tle zarzut o szpiegostwo
Jak przekazał Radiu Poznań rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, mł. insp. Andrzej Borowiak, kobieta została przesłuchana, ale na razie nie postawiono jej zarzutów. Śledczy zwrócili uwagę, że nie brała aktywnego udziału w zniesławieniu nagrywanej Ukrainki.
Policjanci cały czas analizują komentarze opublikowane pod nagraniem pod kątem mowy nienawiści.
Podejrzanym grozi do roku więzienia.