"To bardzo ważne dla rodzin ofiar" - poznańskie środowisko kresowe o stanowisku Parlamentu Europejskiego
Potwierdził to rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Dziennikarzom powiedział, że służby zrobiły w tej sprawie co mogły, jednak mężczyzna nie trafił wówczas do aresztu.
Sąd uznał, że nie ma potrzeby zastosowania w tym wypadku aresztu i uznał, że wystarczą do zabezpieczenia procesu tak zwane środki wolnościowe - zabrany paszport, zakaz opuszczenia kraju i oczywiście dozór policyjny. Służby zrobiły wszystko, co do służb należało - wykryły tego mężczyznę, zatrzymały tego mężczyznę. Służby doprowadziły go do sądu
- podsumował Dobrzyński.
Proces w sprawie szpiegostwa trwa. 3 lipca polityk partii KORWiN próbował wejść z innymi osobami do siedziby ukraińskiej firmy mieszczącej się na terenie poznańskiego Uniwersytetu Ekonomicznego. Działacz partii wypytywał jedną z pracownic o poparcie dla Stepana Bandery. Zatrzymano w tej sprawie dwie osoby.
Służby zabezpieczyły także komentarze w mediach społecznościowych zamieszczone pod filmem. Według funkcjonariuszy, zachowanie internautów mogło naruszyć przepisy dotyczące mowy nienawiści.