We wtorek zarząd złożył zawiadomienie do prokuratury dotyczące kampanii jednej z opozycyjnych kandydatek. Dziś grupa, do której należy, odpowiedziała własnym doniesieniem o nieprawidłowościach związanych z zarządzaniem finansami.
Zdaniem przedstawiciela ugrupowania Wspólne Rataje, Krzysztofa Dzierzgowskiego, w ubiegłym roku spółdzielnia wypracowała 14 milionów złotych nadwyżki, a mimo to nie obniżyła czynszów, do czego - jego zdaniem była zobowiązana. Powołał się przy tym na wyrok Sądu Najwyższego.
"W związku z tym złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury" - przekazał w nagraniu opublikowanym w internecie.
Spółdzielnia powinna ustalać opłaty tak, żeby pieniądze od mieszkańców pokrywały dokładnie koszty utrzymania budynków. Jeżeli wyjdzie nadwyżka albo niedobór, powinna odpowiednio obniżyć albo podnieść opłaty. Istnieje zatem uzasadnione podejrzenie, że środki mogły zostać wykorzystane niezgodnie z ustawą
- mówił Dzierzgowski.
O komentarz poprosiliśmy zarząd spółdzielni. Rzeczniczka prasowa nie odpowiedziała na naszą prośbę.
W wyborach do rady nadzorczej spółdzielni rywalizują dwie grupy mieszkańców: sprzyjająca obecnemu zarządowi „Lista Sąsiedzka” oraz opozycyjna „Wspólne Rataje”.
Wybory podzielono na 18 zebrań. Wyniki poznamy po ostatnim zaplanowanym na 11 czerwca.