Posłanka zwróciła uwagę, że nad ustawą pracowała Urszula Pasławska z PSL, która należy do prezydenckiej rady legislacyjnej.
I jednym z powodów, dla których dołączyła do rady, miała być właśnie ta ustawa i bezpośredni kontakt z prezydentem, jego doradcami i lobbing na rzecz tej ustawy. Wychodzi na to, że nie był zbyt skuteczny
- mówiła Ueberhan.
Środowisko prezydenta przekonuje, że ustawa pomimo zmienionej nazwy wprowadzi w Polsce związki partnerskie.
To quasi związki partnerskie, status osoby najbliższej nie zmienia nawet stanu cywilnego
- odpowiedziała Katarzyna Ueberhan. Jak podkreśliła posłanka, prezydent Nawrocki i jego ministrowie mogli zgłosić poprawki do projektu.
Ueberhan przekonywała, że najważniejsze jest zabezpieczenie podstawowych praw dotyczących między innymi mieszkania czy pochówku. Dziś Sejm przegłosował ustawę.