Prezes spółki Krzysztof Nosal przyznał w rozmowie z Radiem Poznań, że jego zakład nie posiada gotowego produktu, który mógłby zostać sprzedany za pieniądze z zatwierdzanej dziś unijnej pożyczki.
Zakupowcy dostali dużo pieniędzy na te zakupy, więc oni się cieszą najbardziej. My takiego produktu wprost nie mamy, ale to nie znaczy, że nie skorzystamy z SAFE, jeżeli będziemy dostarczać komponenty czy półprodukty
- mówił Nosal.
Kaliski zakład nie dostanie także w tym rozdaniu środków na modernizację infrastruktury. Krzysztof Nosal podkreślił, że jest zwolennikiem montaży finansowych, a nie pojedynczych narzędzi.
Jak zakłada prezes WSK Kalisz, spółka będzie mogła skorzystać z unijnych środków w ramach współpracy z dużą europejską grupą przemysłową. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu w Bratysławie podpisze list intencyjny w sprawie współpracy przy produkcji napędów.
WSK Kalisz w ostatnich latach zmagało się z problemami finansowymi. Prezes uważa, że sytuacja firmy jest coraz lepsza.