Katarzyna Kretkowska uważa, że takie wynagrodzenia nie są uzasadnione, ale wynikają z sytuacji, w której brakuje specjalistów.
Oburza to dyrektorów, którzy zastali taką sytuację, bo to akurat występuje w kilku szpitalach, gdzie te dyrekcje się zmieniły, ale podejrzewam też, że mamy do czynienia z takimi sytuacjami w szpitalach powiatowych na przykład
- zauważyła wicemarszałek.
Według Katarzyny Kretkowskiej szpitale powiatowe płacą jeszcze więcej, bo są oddalone od dużych ośrodków.
Ta spirala się tak nakręca, bo szpitale wyrywają sobie tych lekarzy
- powiedziała przedstwicielka Nowej Lewicy.
Najwięcej lekarzy w szpitalach podległych samorządowi województwa, którzy zarobili co najmniej milion, według wicemarszałek pracuje w szpitalu przy Lutyckiej w Poznaniu.
Czytaj też: Będą limity płac w ochronie zdrowia? Szefowa szpitala w Poznaniu ostrzega przed skutkami