NA ANTENIE: TYLKO Z TOBA/BARBARA WRONSKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Warta skażona po pożarze cynkowni w Obornikach? Służby apelują o ostrożność

Publikacja: 27.05.2026 g.14:50  Aktualizacja: 28.05.2026 g.07:48 Julian Kozanecki / Informacyjna Agencja Radiowa / PAP
Oborniki
Po godzinie 14 wpłynęło zgłoszenie o pożarze cynkowni, czarny dym było widać z odległości kilkudziesięciu kilometrów. W krytycznym momencie z żywiołem walczyło 60 zastępów straży pożarnej - to ponad 250 strażaków.
pożar oborniki - Julian Kozanecki
Fot. Julian Kozanecki

Spis treści:

    Ogień pojawił się w trakcie prac produkcyjnych w cynkowni firmy Fam.

    Szczególnie początek pożaru wyglądał niepokojąco, dym unosił się na kilkadziesiąt kilometrów od źródła ognia. W płomieniach stanęła hala o powierzchni prawie 5 tys. metrów kwadratowych. Strażacy po przybyciu na miejsce dzięki szybkiej ewakuacji zakładu mogli od razu przystąpić do gaszenia - mówi rzecznik prasowy KW PSP w Poznaniu Martin Halasz.

    Na terenie zakładu pracuje co najmniej kilkadziesiąt osób. Nie mieliśmy informacji by w momencie pożaru ktokolwiek tu został lub był poszkodowany. Od razu mogliśmy działać

    - mówi Halasz.

    Budynek w części uległ zniszczeniu, zawalił się fragment dachu i ścian.

    Biorąc pod uwagę, że częściowo ta konstrukcja się zawala, nie wchodzimy do środka, działamy z zewnątrz.

    - dodaje rzecznik wielkopolskich strażaków.

    Alert RCB z ostrzeżeniem o możliwym skażeniu Warty na skutek pożaru cynkowni w Obornikach otrzymali mieszkańcy powiatu obornickiego i szamotulskiego. Wody Polskie apelują o zachowanie ostrożności, niezbliżanie się do Warty oraz śledzenie bieżących komunikatów. Pobrano już próbki wody do badań. Ostrzeżenie dotyczy odcinka rzeki od Obornik do Wronek. 

    Martin Halasz tłumaczył PAP, że ogień nie rozprzestrzenił się na inne budynki, natomiast działania straży polegały nie tylko na gaszeniu ognia. Jak wskazał, w hali mieściła się cynkownia galwaniczna, a w środku były dwie linie produkcyjne. Halasz podkreślił, że „strażacy ze Specjalistycznych Grup Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Poznania i Piły pobrali stosowne próbki, zbadali strefę działań, w tym m.in. wycieki kwasów z rozszczelnionych zbiorników znajdujących się we wnętrzu hali”.

    Dodał, że na miejscu pożaru obecna była m.in. wicewojewoda wielkopolska oraz przedstawiciele WIOŚ i PGW WP.

    Jak tłumaczył Halasz, „jedna sprawa to wody popożarowe, które są wymieszane z tymi kwasami, które zebraliśmy do zbiorników - tę wodę będzie trzeba w jakiś sposób zutylizować - tak to będzie kwalifikowane".

    Druga sprawa, to oczywiście monitorowanie rzeki, która jest w pobliżu, czy gdzieś tam do jakichś bocznych czy glebowych wycieków po prostu nie doszło, tak więc to są też takie podstawowe zadania, które teraz będziemy realizować

    - powiedział rzecznik wielkopolskich strażaków.

    https://www.radiopoznan.fm/n/5imWlA
    KOMENTARZE 0