Szukasz mieszkania? Oferty deweloperów w jednym miejscu
Do pierwszej kradzieży doszło kilka dni temu, jednak muzeum początkowo nie nagłaśniało sprawy, licząc, że był to jednorazowy incydent.
Minionej nocy sprawca wrócił i ukradł kolejne żółwie. Jedna ze skradzionych żółwic pozostawała pod opieką muzeum od 2002 roku i przez całe życie przebywała na zewnętrznym wybiegu, dlatego nagła zmiana warunków może poważnie zagrozić jej zdrowiu.
Posiadamy nocne nagrania monitoringu, na których widać sprawcę, dlatego możemy wykluczyć ucieczkę zwierząt czy działanie drapieżników. To nie był przypadek
- czytamy na profilu facebookowym muzeum.
Pojawił się też apel, by osoby, które natrafią na ogłoszenia dotyczące sprzedaży żółwi mogących pochodzić z placówki, niezwłocznie zgłosiły ten fakt muzeum.