Pierwotnie zawody miały odbyć się w niedzielę, lecz plany pokrzyżowała pogoda.
Alfred Smoczyk był pierwszą wielką gwiazdą żużla w powojennej Polsce. Jego błyskawicznie rozwijającą się karierę przerwał tragiczny wypadek motocyklowy w 1950 roku. Miał zaledwie 22 lata, ale zdążył zapisać się w historii sportu. Do dziś pozostaje symbolem leszczyńskiego żużla i inspiracją dla kolejnych pokoleń zawodników.
Memoriał im. Alfreda Smoczyka organizowany jest nieprzerwanie od 76 lat.
Początek czwartkowych zawodów zaplanowano na godz. 17:30. Na torze zobaczymy m.in. Janusza Kołodzieja, Piotra Pawlickiego, Grzegorza Zengotę czy Bartosza Smektałę.
Przed memoriałem będzie można zobaczyć w Lesznie wyjątkowy, "byczy" autobus. Pojazd Miejskiego Zakładu Komunikacji przyciąga wzrok barwami Fogo Unii Leszno – najbardziej utytułowanego klubu żużlowego w Polsce.
"Będzie kursował na różnych liniach" – zapowiada Maksymilian Jarosz z MZK.
Podróżować będą nim pasażerowie korzystający z linii nr 1, 2, 5, 11, a w weekendy, w miarę możliwości postaramy się dysponować na wszystkie linie. Zachęcamy do podziwiania tego wyróżniającego się autobusu
– mówi Maksymilian Jarosz.
Na karoserii "byczego" autobusu znalazły się: herb klubu i wizerunki trzech żużlowców: Janusza Kołodzieja, Piotra Pawlickiego i Kacpra Mani.