Jej różowo-purpurowe kwiaty wyróżniają się na tle szarego jeszcze lasu. Jak mówi Bartosz Kulawinek z Nadleśnictwa Antonin, tam, gdzie dotarło słońce, widać już różowo-fioletowe kwiaty.
W Nadleśnictwie Antonin rozpoczął właśnie kwitnienie wawrzynek wilczełyko. Co ciekawe - kwitnie on przed rozwojem liści. Jest to roślina miododajna, a więc stanowi źródło nektaru dla pszczół i motyli. Należy pamiętać, że jest silnie trująca i nawet kontakt z tą rośliną może powodować podrażnienie skóry
- przypomina Bartosz Kulawinek.
Na terenie Nadleśnictwa Antonin istnieje zaledwie kilka stanowisk wawrzynka i wszystkie znajdują się na obszarach podmokłych. W wielu miejscach, gdzie ziemia jest zmarznięta i nie dotarło słońce, kwiatów jeszcze nie ma. Od 2014 roku wawrzynek wilczełyko podlega w Polsce ochronie częściowej.
Wcześniej objęty był ochroną ścisłą. Istnieje pogląd, że dawniej wawrzynek wilczełyko był wykorzystywany przez żebraków. Korą (łykiem) smarowali oni np. ręce lub nogi, co powodowało powstawanie obrzęków i bąbli i miało wzbudzać większą litość.