Do Poznania przyleciało około dziesięciu małych, prywatnych odrzutowców. Jednym z nich dotarli George i Amal Clooneyowie, którzy po wizycie na kongresie jeszcze w środę odlecieli prawdopodobnie do Francji. Na co dzień na poznańskim lotnisku nie widuje się aż tylu takich maszyn. To jedyne takie dni w roku.
Czytaj: Drugi dzień konferencji Impact. Były premier Kanady na zakończenie
Do Poznania przyleciał też jeden rządowy samolot z premierem Donaldem Tuskiem. Szef rządu spędził w stolicy Wielkopolski pięć godzin.
Regularne linie lotnicze nie zmieniły swoich rozkładów. Część zaproszonych gości Impactu zrezygnowała jednak z podróży lotniczych i do Poznania dotarła pociągami.