NA ANTENIE: RATHER BE/CLEAN BANDIT, JESS GLYNNE
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Tak sobie "Ulatam" z VooVoo

Publikacja: 14.05.2026 g.09:53  Aktualizacja: 14.05.2026 g.09:59 Jerzy Piasny
Poznań
Recenzja Jerzego Piasnego.
"Ulatam" z VooVoo - Okładka
Fot. (Okładka)

Spis treści:

    Kończyłem właśnie recenzję najnowszej płyty VooVoo "Dźwięczność", kiedy telewizor zaprosił mnie na pierwszy półfinał zmagań artystów, biorących udział w tym roku w konkursie Eurowizji. Obejrzałem do końca relację na żywo, ciesząc się z awansu do finału Polki Alicji Szemplińskiej. Zaśpiewała pewnie i dostojnie pieśń "Pray" w stylu, w którym jest niepowtarzalna, chociaż utwór wydaje mi się mało przebojowy i zbyt pretensjonalny. Wyróżniłbym jeszcze wykonawców z Portugalii - Bandidos do Cante i popowo rockowy zespół z Estonii - VanillaNinja. Podsumowując, jak zwykle niezły cyrk mają na tej Eurowizji. A później grzecznie poszedłem spać.

    I przyśnił mi się sen... Eurowizję 2026 wygrywa zespół VooVoo z utworem "Ulatam", bez fajerwerków na scenie: czterech skromnych panów ubranych na czarno, Wojciech Waglewski w charakterystycznym kaszkiecie z brodą siwą przed mikrofonem z gitarą w swojej ulubionej pozie. I tyle albo aż tyle. Ale później obudziłem się sparaliżowany strachem, że może do tego doszło. 

    Na szczęście nie, bo zespół VooVoo od lat 80-tych zeszłego wieku należy tylko do nas i przypuszczam, że tylko my - polscy odbiorcy dobrze rozumiemy ich nastroje i muzykę. Przyznam, że nigdy nie byłem fanem grupy Wojciecha Waglewskiego, ale zawsze pogodnie spoglądałem na ich twórczość. Jak każdy zespół, działający tak długo na scenie, nagrywają płyty dobre i średnie. Nigdy jednak nie zostałem przez nich muzycznie przekonany.

    Płyta "Dźwięczność" być może jest ostatnią w ich dorobku, 73-letni Waglewski mówi, że jest to przekaz o teraźniejszości. Powstała zwarta płyta z dużą mocą liryczną i dobrymi melodiami. To album z klasą, zatopiony w klimacie eklektycznej muzyki, ale "Dźwięczność" ma to coś, co daje albumowi znak jakości w świecie tandety.

    Na płycie znalazłem przemyślany rock, muzykę folk i nawet nawiązanie do świetnych popowych klimatów. Polecam singlowy "Ulatam" oraz duet z Darią ze Śląska "Na moment". Są na albumie miejsca na improwizację i znakomite przywiązanie do faktury kompozycji. Tytułowy utwór "Dźwięczność" jest piękny. Waglewski śpiewa: "Jakim się dźwiękiem tobie odwdzięczyć mam, za tak wiele dobrego? Gdy Bóg błaznom darował świat, a ten grzeszy wciąż w imię jego", a później gra już tylko muzyka i pojawia się świetna wokaliza Samitry Suwannarit. Polecam również rockowy "W niebycie" i "Jestem", jazzowy "Czekam" i "Dina ta" - z posmakiem afrykańskim.

    Na tej płycie jest tak: rock, jazz, blues, folk i bossa nova. Płyta frapująca: 8 na 10 w punktacji. Chyba po latach się nawróciłem na VooVoo. Do zobaczenia na koncertach.

    https://www.radiopoznan.fm/n/uZfjqQ
    KOMENTARZE 0

    Koncerty nad jeziorem Rusałka powracają!

    Dzięki zaufaniu mieszkańców i wygranej w Poznańskim Budżetu Obywatelskim, Scena nad Rusałką już po raz trzeci staje się w tym roku największym bezpłatnym cyklem koncertów plenerowych w kraju. Sezon otwiera trzydniowym festiwalem (4–6 czerwca), po którym w każdy czwartek lata, aż do końca sierpnia będzie można odkrywać nowe brzmienia. Plan jest prosty: pokazać to, co w młodej polskiej muzyce najświeższe. W tegorocznym line-upie znalazło się ponad 30 zespołów, m.in.: Kosma Król (dwukrotny laureat Popkillerów 2026), Wiktor Waligóra (laureat Fryderyka), Sw@da x Niczos (laureaci Paszportów Polityki, nominowani do Fryderyka), Ania Leon (dwie nominacje do Fryderyka), Melancholy Hill (muzyka w filmie nominowanym do Oscara), Metro (Nadzieja Roku wg Teraz Rock). Cykl łączy uznane gwiazdy, jak Bass Astral czy Zdechły Osa, z najciekawszymi debiutami polskiej alternatywy.

    Poznań