W sobotę około 15.00 do byłej partnerki przyszedł mężczyzna i postrzelił ją w głowę, prawdopodobnie z broni czarnoprochowej, a potem oddalił się w kierunku jeziora Swarzędzkiego.
- 46-latkę znalazł na klatce schodowej przy ul. Wielkiej Rybackiej (dop. redakcji) przechodzień - mówi sierżant Michał Wiśniowski z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Poszkodowana w stanie zagrażającym życiu natychmiast trafiła do szpitala. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że obrażenia powstały w wyniku postrzału. Prawdopodobnie sprawca użył do tego broni czarnoprochowej. Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły policyjne. Trwają szeroko zakrojone poszukiwania sprawcy. Działania prowadzone są na lądzie, wodzie i z powietrza, przy użyciu między innymi dronów oraz psów tropiących.
Według policji, kobieta wciąż jest w stanie zagrażającym życiu. Nie można wykluczyć, że mężczyzna jest uzbrojony.
Śledczy i technicy kryminalistyki zabezpieczają ślady oraz wyjaśniają szczegółowe okoliczności zdarzenia
- wskazał sierżant Michał Wiśniowski.
Mieszkańcy okolic Placu Niezłomnych, gdzie rozegrały się tragiczne wypadki, zostali ostrzeżeni o potencjalnym niebezpieczeństwie.
Mam okna od Rybaki, kazali się schować. Ja tylko wyszłam, a tu było pełno straży i też powiedzieli, że mamy się schować i mamy nie wychodzić ze względu na bezpieczeństwo. Koleżanka też szła z psem to policjant mówi: proszę natychmiast iść do domu, bo była strzelanina w kamienicy i ze względu na pani bezpieczeństwo proszę iść do domu
- usłyszeliśmy.