Pogoda znów płata figle. Co z pokazami Antidotum Airshow?
Uczestnicy wyruszyli spod Zamku Cesarskiego po czternastej i dotarli w to samo miejsce przed siedemnastą. Nieśli flagi orientacji seksualnych i transparenty mówiące o tym, że miłość nie ma żadnych barier. Na trasie marszu pojawiła się kontrmanifestacja środowisk konserwatywnych - do konfrontacji obu grup jednak nie doszło.
"Marsz równości jest nam potrzebny, jest naszym symbolem" - mówili uczestnicy 22-ego takiego pochodu.
- Uczestniczę w marszu równości od zawsze bo tak zostałem wychowany, idzie ze mną moja 90-letnia babcia
- Mamy w końcu miesiąc dumy, czas najwyższy wyrwać się z tego stereotypowego myślenia
- Marsz równości jest dla mnie miejscem gdzie wreszcie spotykam ludzi takich jak ja
- Marsz równości jest miłością, jest sprawiedliwością i pokazem tego że miłość nie ma granic
- mówili uczestnicy.
Według szacunków policji w marszu wzięło udział ok. 4 tysięcy osób.