Mężczyzna wcześnie rano leżał w miejscu publicznym, nie wiadomo jak długo. Wezwani ratownicy próbowali mu przywrócić krążenie i przywieźli go na SOR.
"Podjęliśmy decyzję o podłączeniu mężczyzny do krążenia pozaustrojowego, czyli ECMO" – opowiada dr Tomasz Kłosiewicz z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.
W ten sposób można w dosyć sprawny sposób ogrzać krew tego człowieka, czyli jednocześnie ogrzać cały jego organizm i tak się też udało nam to zrobić. Po kilku godzinach zatrzymania krążenia u tego pacjenta udało się przywrócić spontaniczną pracę serca. Teraz przebywa na oddziale intensywnej terapii
– wyjaśnia dr Tomasz Kłosiewicz.
W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym SOR działa od niespełna dwóch lat, więc to był pierwszy przypadek, kiedy lekarze wyprowadzili pacjenta z tak głębokiej hipotermii.
Dzięki systemowi ECMO, pacjent dostał najlepszą możliwą pomoc
– podkreśla dr Kłosiewicz.
Po przywróceniu akcji serca z mężczyzną jest kontakt. Cała sytuacja nie spowodowała u niego skutków neurologicznych.