Przedszkolaki uczą się ratować życie. Ćwiczą pierwszą pomoc na fantomach
- Miał głowicę bojową i detonator - mówi zastępca prokuratora okręgowego do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu płk Bartosz Okoniewski.
Na plaży podjęto próbę usunięcia głowicy i oddzielenia jej od statku powietrznego. Próba ta udała się, a następnie ten ładunek zdetonowano, czyli zneutralizowano z uwagi na to, by nie zagrażał życiu lub zdrowiu osób uczestniczących w tej czynności. Ładunek był o masie około czterech kilogramów.
Na razie prokuratura nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, jak duże zagrożenie wiązałoby się z niekontrolowaną detonacją.
Nim morze wyrzuciło dron na plażę, wcześniej unosił się na powierzchni. O znalezisku zostały powiadomione służby, które od tego momentu go monitorowały.
Dron już wczoraj służby zabrały z plaży. Detonacja ładunku go nie uszkodziła. Zmieścił się na naczepie samochodu ciężarowego.
Trafił na teren wojskowy, gdzie zostanie poddany dokładnym oględzinom - mówi płk Bartosz Okoniewski.
Dalsze czynności będą zmierzały do ustalenia między innymi skąd ten statek powietrzny wystartował i dokąd miał dolecieć. Ten dron teraz zostanie poddany szczegółowym badaniom i dalszym oględzinom, bo na razie były tylko wstępne oględziny.
Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że jest to rosyjski dron Gerbera 2 - produkowany i stosowany przez Federację Rosyjską.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura w Szczecinie - dział do spraw wojskowych w kierunku sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach przez spowodowanie eksplozji. W wyjaśnieniu sprawy prokuratura współpracuje z Żandarmerią Wojskową i Służbą Kontrwywiadu Wojskowego.