Spore znaczenie dla losów spotkania miała trzecia kwarta, w której wicemistrzynie Polski zdobyły tylko 11 punktów. Dzięki temu rywalki wywalczyły sporą przewagę, której poznaniankom nie udało się już odrobić.
Przyjechałyśmy powalczyć i chciałyśmy wygrać. Tego nie można nam odebrać, tej walki. Było momentami widać tę większą fizyczność i doświadczenie zespołu z Wilna. Na pewno też przewaga swojego parkietu dużo daje. Ale myślę, że możemy jak najbardziej z podniesioną głową wyjść. To jest dopiero początek naszego grania w Europie
- powiedziała rozgrywająca AZS-u Malina Piasecka.
Litwinki w kolejnym spotkaniu kwalifikacji Euroligi zmierzą się z węgierskim Sopronem Basket. AZS pozostają występy w rozgrywkach Pucharu Europy FIBA.