Dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Poznaniu Marek Wróbel przypomina, że początkowo samorządy miały czas na uchwalenie planów ogólnych do końca ubiegłego roku.
Pracowaliśmy zgodnie z założonym pierwotnie harmonogramem i nie widzieliśmy powodów, żeby zatrzymywać prace, bo przedłużono termin
- mówi Marek Wróbel.
Urzędnicy z Poznania proponując uchwalenie planu ogólnego już w zeszłym roku, chcieli też powstrzymać napływ wniosków o wydanie warunków zabudowy, które były niezgodne z zapisami w planie ogólnym.
Przyjęciu dokumentu w stolicy Wielkopolski towarzyszyły jednak kontrowersje i protesty. Dotyczyły one zagospodarowania między innymi północnej części Ostrowa Tumskiego, Osiedla Maltańskiego i terenów niedaleko Jeziora Maltańskiego, a także ogrodów działkowych przy ulicy Lechickiej czy marketu na Piątkowie.
Spośród 17 gmin powiatu plan uchwaliło dziesięć. W Rokietnicy radni zagłosują nad nim dzisiaj, natomiast w sześciu pozostałych: Kleszczewie, Kórniku, Pobiedziskach, Kostrzynie, Dopiewie i Czerwonaku – dokument powstanie najwcześniej za kilka tygodni.
Wójt ostatniej ze wspomnianych gmin Marcin Wojtkowiak przyznaje, że pośpiech wymagałby opłacenia zewnętrznej firmy, a gmina wolała uniknąć dodatkowych kosztów.
To był jeden z czynników, które powodują już rzeczywiście troszkę później uchwalimy plan ogólny, natomiast całą procedurę zrealizujemy zdecydowanie taniej
- wyjaśnia Wojtkowiak.
Za spóźnienie nie ma jednak kar finansowych. Brak planu ogólnego zamraża jednak wydawanie nowych decyzji o warunkach zabudowy, co może wstrzymać nowe inwestycje.
Mimo to burmistrz Kórnika Przemysław Pacholski nie obawia się konsekwencji.
My na tym etapie i tak wstrzymujemy wszystkie warunki zabudowy na 18 miesięcy, co nam ustawodawca umożliwia, ponieważ w pierwszej kolejności uchwalamy plany miejscowe
- mówi Pacholski.
Wolsztyn jest jednym z samorządów, które nie mają jeszcze uchwalonego planu ogólnego. Dla władz gminy ważniejsze od szybkiego zamknięcia procedury było zabezpieczenie terenów, które w przyszłości mogą być przeznaczone pod mieszkalnictwo. - Można powiedzieć, że nie wyrobimy się trochę z premedytacją - powiedział Radiu Poznań burmistrz Dominik Tomiak.
Nie dlatego, że nie chcieliśmy zrobić planu ogólnego, tylko z powodu, że uznaliśmy, iż mamy mało terenów pod mieszkalnictwo, a zakładamy dalej rozwój gminy Wolsztyn. W związku z tym, że z analizy obszarów przeznaczonych pod mieszkalnictwo wynikało, że nie możemy tworzyć ich nowych w ramach planu ogólnego, dlatego zdecydowaliśmy się w ponad 700 hektarów pod mieszkalnictwo wyodrębnić w ramach przygotowanych planów miejscowych
– mówi Dominik Tomiak.
Teraz urzędnicy finalizują projekt planu ogólnego, a następnie rozpoczną konsultacje z mieszkańcami. Na termin zakończenia prac mogą wpłynąć m.in. problemy z przygotowaniem strategii rozwoju gminy oraz decyzja dotycząca strategicznej oceny oddziaływania na środowisko.
Samorząd mierzy się też z ogromnym napływem wniosków o decyzje o warunkach zabudowy. Zgodnie z nowymi zasadami, po 31 sierpnia gmina, która nie będzie miała uchwalonego planu ogólnego, nie będzie mogła wydawać nowych decyzji o warunkach zabudowy. W poprzednich latach Wolsztyn wydawał ich około 600–800 rocznie, tymczasem tylko w minioną środę wpłynęło aż 200 wniosków.
W podobnej sytuacji jest Kościan, gdzie w ubiegłym tygodniu uchwalono dwa plany miejscowe zabezpieczające tereny pod mieszkalnictwo. Plan ogólny przyjęły już natomiast Leszno, Rawicz i w miniony czwartek Gostyń.
Najważniejszego dokumentu planistycznego nie uchwaliły: Środa, Zaniemyśl i Krzykosy. Radni Środy zamierzają to zrobić dziś, ale czy im się uda? Na terenie tej gminy trwa otwarty konflikt za sprawą rolników, którzy uważają, że gmina ich dyskryminuje. Nie dalej jak w sobotę prezes średzkiej izby rolniczej Dariusz Goliński przejął mikrofon na gminnych dożynkach i zapowiedział, że pojawi się z rolnikami na dzisiejszej sesji.
Mówię do przewodniczącego rady miejskiej, że już dziś Panu gwarantuję, że plan sesji się zmieni. Nie będzie tak, że wy sobie pach, pach, raz przegłosujecie i pójdziecie do domu
- mówił Dariusz Goliński.
Wiele gmin uchwaliło plany pod koniec tygodnia, ale nie można ich uznać za obowiązujące, bowiem są to akty prawa miejscowego, a więc uprawomocniają się dopiero po publikacji w dzienniku urzędowym wojewody. Dopiero potem są nanoszone są na mapę rejestru planów ogólnych.
Miasto ma już uchwalony plan ogólny. W gminie Łubowo podobnie, samorządowcy liczą na dużych inwestorów w specjalnej strefie ekonomicznej. Agnieszka Pacanowska kierowniczka wydziału urbanistyki w Urzędzie Miejskim zapewnia, że Gniezno ma już uchwalony plan ogólny.
Gdybyśmy planu ogólnego nie uchwalili to byłby totalny paraliż inwestycyjny. Teraz developerzy nie wybudują bloków tam, gdzie w planie ogólnym nie ma wskazanych terenów wskazanych pod zabudowę mieszkaniową
- mówi Agnieszka Pacanowska.
Plan ogólny ma uchwalony też gmina Lubowo.
Protestów nie było, ale gdybyśmy planu nie uchwalili, to wiele inwestycji byłoby na pół roku najmniej zablokowanych. W specjalnej strefie ekonomicznej dwie nowe duże firmy się szykują do zakupu 40 ha. Wtedy będą dochody dla gminy i pieniądze, bo rolnicy, którzy mają obecnie po kilkanaście hektarów chcą zrezygnować, ale musza mieć gdzie pracować
- mówi wójt Andrzej Łozowski.
W gminie Łubowo ma powstać kilkaset nowych miejsc pracy.
Radni zajmą się nim jednak na sesji pod koniec września. Przesunięcie wynika z liczby i obszerności uwag, które do planu zgłosili mieszkańcy oraz przedsiębiorcy. Jest ich ponad 50.
"Możemy sobie na to pozwolić, bo większość terenu miasta, 90%, jest objęta miejscowymi planami zagospodarowania, które są podstawą do wydawania pozwoleń. Nie trzeba czekać na plan ogólny. Przedłużyliśmy termin opracowania zgłoszonych uwag, żeby zrobić to szczegółowo i wnikliwie. Temat był gotowy na sesję sierpniową" – wyjaśnia dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej Iwona Wojtecka.
Na pewno można wyodrębnić uwagi, które dotyczą zabudowy mieszkaniowej i tu jest problem, bo miasto z powodu spadającej demografii ma ograniczoną możliwość uzupełniania zabudowy mieszkaniowej i prawdopodobnie te uwagi zostaną odrzucone i to jest duży pakiet takich uwag
- dodaje Iwona Wojtecka.
Drugi pakiet uwag dotyczy terenów zielonych wyłączonych z zabudowy położonych wzdłuż doliny Gwdy. Liczba uwag jest m.in. efektem czterech spotkań z mieszkańcami, podczas których konsultowano plan ogólny oraz indywidualnych wizyt zainteresowanych osób w urzędzie miasta. Prace na planem ogólnym w Pile trwały od roku 2024. W całości został on przygotowany przez 12-osobową Miejską Pracownię Urbanistyczną.
Praca była bardzo żmudna, bo ustawodawca, rozpoczynając proces wprowadzenia planu ogólnego, zmieniał rozporządzenia i przepisy. Jest to zupełne novum jeżeli chodzi o sporządzenie planu. Inne urzędy albo zatrudniają w tym celu informatyków, albo kancelarie prawne. Jest to naprawdę skomplikowany materiał. Trzeba było się nauczyć nie tylko ustawy, ale sposobu rysowania i odczytywania tych przepisów. Od zera trzeba było się nauczyć wszystkiego, łącznie z programem graficznym, który pozwalał na sporządzenie projektu. Od A do Z, od początku do końca, został on przygotowany bez pomocy firm zewnętrznych przez zespół Miejskiej Pracowni Urbanistycznej
– mówi Iwona Wojtecka.
Mieszkańcy osiedla Dobrzec obawiali się ograniczenia możliwości zabudowy swoich działek i protestowali przeciwko proponowanym strefom. Projekt przewiduje przeznaczenie około 20% powierzchni miasta pod zabudowę jednorodzinną, co część osób uznawała za zbyt restrykcyjne. Uchwalenie planu poprzedziły konsultacje.
Protestujemy przeciwko ograniczeniu możliwości mieszkaniowej w przyszłości do dzisiejszej linii zabudowy, bo do tego sprowadza się ten projekt planu ogólnego
- wyjaśniali mieszkańcy.
Władze miasta tłumaczyły, że ramy dokumentu wynikają z nowych przepisów krajowych i narzuconych wskaźników, przez co samorząd nie miał pełnej swobody w planowaniu. "Niestety jest tak, że te nowe wymogi, które nie my wymyślamy, tylko my musimy je spełnić, nie dają zbyt dużej elastyczności. Głównym elementem opracowania tego planu jest również perspektywa demograficzna".
Ostatecznie Kalisz uchwalił plan ogólny miasta 30 kwietnia tego roku.