Były prezydent Poznania o referendach: Duże miasta będą pod presją
Naukowcy, z którymi tuż przed wyjazdem do Warszawy rozmawiał nasz reporter, przyznają, że niskie nakłady przekładają się na słabe wynagrodzenia doktorantów i młodych badaczy, którzy coraz częściej odchodzą do prywatnych firm. Dodają, że brakuje też pieniędzy na badania. Przyznają, że obecna sytuacja jest efektem wieloletnich zaniedbań.
Doktorant zarabia w Polsce poniżej minimalnej. Za moich czasów to było 1500 złotych. Jak człowiek jest cały czas zestresowany i zastanawia się czy mu starczy od pierwszego do pierwszego, to trudno o dobre pomysły
- zauważa Urszula Kozłowska z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN i Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
"Nikt nie będzie chciał pracować na uczelni, jak ma takie warunki" - przekonuje przewodniczący Związku Zawodowego Nauczycieli Akademickich UAM, Thomas Anessi.
Zauważalny jest też spadek finansowania badań naukowych. Zostajemy w tyle świata. To powinna być strategia długoterminowa, a politycy mają tendencję do tego, żeby patrzeć krótkoterminowo
- puentuje uczestniczka protestu.
Weźmie w nim udział blisko stu pracowników kilku poznańskich uczelni. Postulaty protestujących poparła Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, której przewodniczy rektor UAM, prof. Bogumiła Kaniewska.