Z Piotrem Mowlikiem, byłym bramkarzem, który był w kadrze na mundial w Hiszpanii w 1982 roku, gdy Polska zajęła trzecie miejsce, dziennikarz Radia Poznań rozmawiał akurat, gdy przeglądał terminarz tegorocznego turnieju.
O, Brazylia-Haiti, będzie taki mecz, albo Niemcy-Curaçao. To tak jakby Dawid z Goliatem się potykali. Dla tych mniejszych państw to wielkie święto zagrać na mistrzostwach świata. Nie ubliżając tym zespołom, ale wydaje mi się, że nasza drużyna młodzieżowa by sobie z niektórymi poradziła
– mówił Mowlik.
Na mundialu nie będzie jednak naszej reprezentacji, która poległa w kwalifikacjach, zatem zdaniem byłego bramkarza emocje będą mniejsze.
Nie ma takiej presji na oglądanie, nie będzie tego dreszczyku emocji przy oglądaniu mistrzostw. Wielka szkoda, bo zawsze jako kibic było się za młodszymi kolegami
– dodał Mowlik.
Na mundialu zabraknie graczy Lecha Poznań. Pomocnik Ali Gholizadeh, podpora reprezentacji Iranu, doznał kontuzji pod koniec sezonu Ekstraklasy.
Czytaj: Zerwane więzadła i koniec nadziei. Gholizadeh traci sezon
Kto zostanie mistrzem świata?
Myślę, że Europa ma mały regres i na tych mistrzostwach będzie dominowała Ameryka Południowa, tym bardziej, że te drużyny będą w swojej strefie czasowej
– stwierdził Piotr Mowlik.
Piłkarskie mistrzostwa świata rozpoczną się w czwartek meczem Meksyku z RPA na legendarnym meksykańskim stadionie Azteca o 21:00.
Spotkania tegorocznego mundialu w większości będą rozgrywane nocami polskiego czasu. "Może być ciężko z oglądaniem bez Polaków i to o takich godzinach" – usłyszeliśmy od Poznaniaków.
Zobacz: PZPN jak firma, nie „komunistyczny moloch”. Apel Młodych dla Wolności
Mistrza świata w piłce nożnej poznamy 19 lipca. Tytuł sprzed czterech lat spróbują obronić Argentyńczycy.