"Nie musimy podążać za trendami. Chodzi o to, żebyśmy dobrze czuli się w tym, co mamy na sobie" – przekonują organizatorzy Konińskiego Festiwalu Mody, który odbył się w Domu Zemełki.
"Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, gdzie będziemy przeciwdziałać zjawisku fast fashion" – mówi organizator wydarzenia, Wiktor Woliński.
Chcemy dzięki temu festiwalowi pokazać, że lokalna moda, która jest tworzona w godnych warunkach, w idei slow fashion, jest bardziej wartościowa niż ta, którą kupujemy w sieciówkach
– przekonuje Wiktor Woliński.
Podczas wydarzenia nie zabrakło pokazu mody, paneli dyskusyjnych, warsztatów czy prelekcji. Mogli zaprezentować się tam lokalni twórcy, marki i pokazać swoje projekty. Uczestnicy wydarzenia podpowiadali, jak przerabiać własne ubrania.
Organizatorka festiwalu, Amelia Miszel, podkreśla, że tak zwana szybka moda jest nieekologiczna.
Fast fasion to są sieciówki, które są produkowane masowo w Chinach. Nie oszukujmy się: w nieetycznych warunkach, 40 kolekcji rocznie. Po jednym praniu ubranie się do niczego nie nadaje. Warto wspierać polskie biznesy, a nie fast fashion
– mówi Amelia Miszel.
Koniński Festiwal Mody to inicjatywa młodzieżowa zorganizowana w ramach olimpiady "Zwolnieni z Teorii".