Prywatny przedsiębiorca wystąpił o wydanie zgody na wykonanie ujęcia dla swojej inwestycji - fermy drobiu. Zdaniem mieszkańców, budowa studni może mieć dla nich opłakane skutki i spowoduje wyczerpanie rezerw i w konsekwencji brak wody w kranach.
- Inwestor potrzebuje szacunkowo sześciokrotnie więcej wody niż zużywa rocznie całe nasze miasto, łącznie z rolnikami, rzemieślnikami
- U nas tej wody brakuje. Badania, które były wykonywane w 2021 roku to potwierdziły. Mamy 5 at później i ten pokłady mogą być jeszcze mniejsze
- mówią zaniepokojeni mieszkańcy.
W petycji mieszkańcy sprzeciwiają się zatwierdzeniu robót geologicznych oraz budowie fermy drobiu.
Marszałek Wielkopolski już wcześniej odmówił wydania zgody na inwestycję, ale wykonawca odwołał się do ministra klimatu i środowiska, który uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Obecnie urząd marszałkowski analizuje sprawę. Decyzja zostanie wydana po zgromadzeniu całości materiału dowodowego.
CZYTAJ: Mieszkańcy boją się, że zabraknie wody. Protest przeciwko inwestycji w Sulmierzycach