Policję zaalarmowali przypadkowi świadkowie, którzy w sobotni wieczór zauważyli mężczyznę z dzieckiem. Jak przekazał Wojciech Adamczyk z wolsztyńskiej komendy, mundurowi ruszyli jego śladem i znaleźli go na jednej z posesji.
Gdy przeskoczyli betonowe ogrodzenie, zauważyli ukrytego w zaroślach mężczyznę, który trzymał na rękach dziecko. Już pierwszy kontakt z nim wskazał na to, że jest pod wpływem alkoholu. Potwierdziło to późniejsze badanie alkotestem. Miał 1,8 promila w organizmie
- zaznaczył Adamczyk.
Dziewczynka była nieodpowiednio ubrana do deszczowej i wietrznej pogody. Szybko wyszło na jaw, że matka również nie może się nią zająć - miała ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie. Dziecko trafiło pod opiekę rodziny zastępczej, a ojciec, po wytrzeźwieniu, usłyszał zarzut narażenia córki na niebezpieczeństwo, za co grozi do 5 lat więzienia.