Na przełomie starego i nowego roku doszło do serii takich przestępstw na Nowym Mieście w Poznaniu. - Mężczyźni działali szybko i według tego samego schematu - mówi Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Wybijali szyby, otwierali auta od środka i zabierali wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. Ich łupem padały między innymi ładowarki, kurtki, skrzynki z narzędziami, okulary, ale też droższy sprzęt elektroniczny i budowlany, sprzęt narciarski oraz elementy desek rozdzielczych i części samochodowe
- mówi Paterski.
Straty oszacowano na około 40 tysięcy złotych. Mężczyźni wpadli dzięki zapisom z kamer monitoringu. Podczas przeszukań ich mieszkań policjantom udało się odzyskać część skradzionych przedmiotów. Zatrzymani już usłyszeli zarzuty i trafili do aresztu. Grozi im do 10 lat więzienia.
Policjanci apelują do kierowców, którzy stracili w ten sposób wartościowe przedmioty z samochodu, a nie zgłosili tego faktu - o kontakt z Komisariatem Policji na Nowym Mieście.