Oba pomieszczenia od lat funkcjonują jako sekretariat i gabinet dyrektora zamku. Dodatkowo w sekretariacie odbywały się prezentacje księgozbiorów dla turystów.
Dyrektor Tomasz Jasiński przyznaje, że nie tylko goście, ale też on sam chodzili tam w butach, bez ochronnych kapci. - To było barbarzyństwo - ocenia dziś gospodarz zamku, który po remoncie wprowadził obowiązkowe noszenie kapci. - Jeśli ktoś nie zechce ich założyć, przyjęty zostanie w innym pomieszczeniu; też godnym, ale mającym zwykłą podłogę - zapowiada Jasiński. Nie ukrywa, że podłoga jest tak cenna, że najlepiej byłoby wpuszczać tu tylko gości... unoszących się nad podłogą,
Podczas remontu okazało się, że w niektórych miejscach zabytkowa podłoga ma już tylko... jeden milimetr grubości (pierwotnie miała sześć). Remont podłogi sfinansowały: Fundacja Zakłady Kórnickie (55 tys. zł), samorząd miejski Kórnika (50 tys. zł) oraz Biblioteka Kórnicka (5 tys. zł)